Pałac Görväln czyli opowieść z leśną panią w roli głównej.

Niedaleko Sztokholmu, a dokładnie na północ umiejscowiona jest gmina Järfälla w obrębie której znajduje się mały zameczek Görväln. Ten zameczek, a właściwie pałacyk stał się naszym celem pewnej, wrześniowej niedzieli. Jadąc do tego pałacu nie wczytywałam się specjalnie w jego historię i jak się okazało po czasie, to miejsce jest również nawiedzone🙂 Pałac jest położony w przepięknym … Continue reading Pałac Görväln czyli opowieść z leśną panią w roli głównej.

Muzeum Vasa czyli jak porażkę przekuć na sukces.

Każda stolica (i wiele dużych miast) ma takie muzeum do którego każdy, szanujący się turysta musi wejść. Nieważne, że są przereklamowane i często te niby, super duper muzea są gorsze od tych uważanych za mniej atrakcyjne. Sztokholm w tym względzie nie jest wyjątkowy. W Sztokholmie wszyscy pędzą do Muzeum Vasa (nie, nie, nie jest to … Continue reading Muzeum Vasa czyli jak porażkę przekuć na sukces.

Sesja Agnieszki czyli jak zdobyłam nową muzę.

W lipcu jak pamiętacie spędziłam trochę czasu w Gdańsku (tutaj możesz o tym przeczytać). Ten wyjazd wykorzystałam głównie na robienie zdjęć, aczkolwiek nie tak jak  bym chciała. Wakacje są fajne, ale wiele dziewczyn wyjeżdża i tak naprawdę trochę ciężko jest się z kimś umówić na foty. Mnie udało się umówić z trzema, w tym jedna wystawiła … Continue reading Sesja Agnieszki czyli jak zdobyłam nową muzę.

Szwedzkie modelki czyli o tym jak z rozkładówek w gazetkach dla panów można trafić na królewskie salony.

Pewnie kojarzycie szwedzką firmę odzieżową Kappahl, która jest obecna także w Polsce. W Szwecji to bardzo popularna odzieżówka i miasto jest dosłownie obklejone jej reklamami. Ostatnio bardzo zdziwiłam się, ponieważ na reklamach zobaczyłam czeską modelkę, której lata świetności przypadały na lata 90-te, a nikt raczej nie zatrudnia podstarzałych modelek o których świat już zapomniał. Postanowiłam więc poszperać, … Continue reading Szwedzkie modelki czyli o tym jak z rozkładówek w gazetkach dla panów można trafić na królewskie salony.

Rzymskie smaki – z cyklu smaki świata.

Pamiętacie jak ciężko wzdychałam w poście o barcelońskich "przysmakach", nie mogąc przeżyć rozczarowań kulinarnych zajrzyj tutaj?  Miesiąc po naszej wyprawie do Barcelony wybraliśmy się do Rzymu. Stwierdziłam, że nie będę już się nastawiać na rozkosze podniebienia ale.....Italia to w końcu ojczyzna pizzy i makaronu więc nie mogę się rozczarować. I nie rozczarowałam się🙂 Byłam … Continue reading Rzymskie smaki – z cyklu smaki świata.

O nauce szwedzkiego ciąg dalszy czyli o sukowatych nauczycielkach.

Taadaam no to poziom grund zaliczony🙂 Teraz półtora miesiąca wakacji i od stycznia kolejny poziom. Powiem Wam szczerze, że trzeci kurs poziomu grund nie był taki łatwy. Pierwszy kurs ( tutaj możesz o tym przeczytać )nie był trudny, ale był małym szokiem po głaskaniu po głowie w SFI. Drugi kurs (tutaj możesz o tym przeczytać ) nie … Continue reading O nauce szwedzkiego ciąg dalszy czyli o sukowatych nauczycielkach.

Prawo jazdy w Szwecji czyli o tym że Polska wcale nie jest taka tania jak nam się wydaje.

Czy wiecie, że w sierpniu minęły dwa lata od kiedy zamieszkałam w Szwecji? Jak ten czas szybko leci. Leci szybko i to szczególnie jeżeli chodzi o terminy ważności naszych dokumentów. Stało się, mój dowód osobisty i prawo jazdy straciły ważność. Niestety żeby wyrobić te dokumenty trzeba ruszyć dupsko do Polski i najgorsze jest to, że … Continue reading Prawo jazdy w Szwecji czyli o tym że Polska wcale nie jest taka tania jak nam się wydaje.

Loppisy czyli szwedzkie targowiska rozmaitości.

Jakiś czas temu opowiadałam Wam o szwedzkich lumpeksach (tutaj możesz o tym przeczytać). Tych lumpeksów, jak wspominałam jest całe mnóstwo ale obok lumpeksów działają również loppisy. Co to takiego te loppisy? Loppis to inaczej pchli targ🙂 I Szwedzi je uwielbiają🙂 Loppisy można podzielić na kilka rodzajów. Loppisy na wolnym powietrzu. To coś takiego jak … Continue reading Loppisy czyli szwedzkie targowiska rozmaitości.

Sigtuna – z cyklu wyprawy po Szwecji.

Kolejnym miejscem o którym chcę opowiedzieć i pokazać na zdjęciach jest miasteczko Sigtuna.To małe miasteczko, które jest położone bardzo blisko Sztokholmu przy trasie do Uppsali (no tak lekko zbaczając) na jeziorem Mälar. Sigtuna jest bardzo starą miejscowością bo założoną pod koniec X wieku i podobno jest drugą, najstarszą osadą w Szwecji.Prawdopodobnie powstała dzięki temu, że mieszkańcy najstarszej … Continue reading Sigtuna – z cyklu wyprawy po Szwecji.

Filmy z mojego kraju czyli czy można być fanem skandynawskiego kina.

Nie wiem jak Wy, ale ja nie znałam wcześniej filmów skandynawskich. Widziałam może z dwa i tyle. Świetną okazją do zagłębienia się w temat przyniósł mi projekt Klubu Polki na Obczyźnie w którym piszemy o kinematografii kraju w którym przyszło nam żyć. Tak więc od kilku tygodni siedzę codziennie przed kompem i tłukę po kilka … Continue reading Filmy z mojego kraju czyli czy można być fanem skandynawskiego kina.