Sposób na żółte włosy czyli fryzjer w Szwecji.

Pewnego pięknego dnia zdałam sobie sprawę z tego, że niektórzy ludzie mają duży problem z wyglądem innych osób. Nie chodzi tu o tatuaże czy kolczyki w różnych, dziwnych miejscach ale o coś tak prozaicznego jak nogi czy włosy. Ja od najmłodszych lat słuchałam biadolenia na temat moich nóg. Byłam chudzielcem więc i nóżki miałam jak … Continue reading Sposób na żółte włosy czyli fryzjer w Szwecji.

Dom Upphagena w Gdańsku czyli o jednym z nielicznych tego typu muzeów w Europie.

Wiecie co sobie uzmysłowiłam po przeprowadzce do Sztokholmu? Zdałam sobie nagle sprawę, że ja jeszcze nie widziałam całego Gdańska - pomimo tego, że mieszkałam w nim ponad 30 lat....i nie zaliczyłam wszystkich muzeów. Ale wstyd! Tak wstyd - kiedyś nawet mi przycięła moja eks szefowa, że my mieszkający w dużych miastach nie doceniamy tego, że … Continue reading Dom Upphagena w Gdańsku czyli o jednym z nielicznych tego typu muzeów w Europie.

Bukareszt praktycznie czyli co, gdzie i jak w rumuńskiej stolicy.

W Bukareszcie byliśmy dwa razy. Pierwszy raz z wycieczką zorganizowaną czyli w d...byliśmy i g...widzieliśmy - bo taka jest prawda o zorganizowanych wycieczkach. Za drugim razem pojechaliśmy rok temu - dokładnie pod koniec marca, na własną rękę. Z moich obserwacji wynika, że Bukareszt i ogólnie cała Rumunia robią się coraz bardziej popularne. Wynika to to … Continue reading Bukareszt praktycznie czyli co, gdzie i jak w rumuńskiej stolicy.

Angela czyli o sesji egzotycznej dziewczyny.

Awaria komputera sprzyja zrobieniu porządków na stronach/blogach, które się prowadzi. Fani moich postów/relacji z sesji fotograficznych wiedzą, że prowadzę dwa a nawet trzy blogi z których dwa są stricte fotograficzne. Na jednym z nich niedługo skończy mi się miejsce i trzeba będzie wykupić dodatkową przestrzeń. Na wordpress darmowe bajty również się niedługo skończą i pora … Continue reading Angela czyli o sesji egzotycznej dziewczyny.

Muzeum tańca w Sztokholmie czyli Szwedzi zaczynają wstydzić się nagości.

Do muzeum tańca chciałam zajrzeć już od dawna. Nigdy nie słyszałam o takim miejscu i w Polsce chyba raczej takiego nie ma. Dlatego też w wyobraźni stworzyłam sobie wizualizację tego miejsca i nastawiłam się na coś niesamowitego. Wyszło jak zwykle kiedy nastawiam się na wielkie och i ach.... Zanim zacznę narzekać muszę tradycyjnie rzucić garść informacji skąd … Continue reading Muzeum tańca w Sztokholmie czyli Szwedzi zaczynają wstydzić się nagości.

Czarna dama w pałacu Hässelby – z serii historie z dreszczykiem.

Pałac Hässelby to kolejny - po pałacu Åkeshofs (o którym możecie przeczytać: tutaj zajrzyj ), pałac który znajduje się w samym Sztokholmie (dokładnie na jednej z dzielnic). To niewielki pałac z dwoma skrzydłami - tradycyjnie stojącymi oddzielnie ale w przypadku tego pałacu połączonych murem. Same skrzydła mają nietypowe zakończenie w postaci wieży. Zamek został wybudowany w połowie XVII … Continue reading Czarna dama w pałacu Hässelby – z serii historie z dreszczykiem.

Ciąg dalszy rumuńskiej wyprawy czyli Dziadek/Wywrotowiec robi akcję w mołdawskiej winiarni.

Granicę z Mołdawią przekroczyliśmy w miarę szybko. Pilotka uprzedzała nas, że może być różnie. Możemy stać kilka godzin albo kilkanaście minut. Udało się - nikt się do niczego nie przyczepił i przejechaliśmy granicę praktycznie w tempie ekspresowym. Do stolicy Mołdawii czyli Kiszyniowa dotarliśmy późnym wieczorem. Spaliśmy w hotelu naprawdę całkiem całkiem tylko jak zwykle gdzieś … Continue reading Ciąg dalszy rumuńskiej wyprawy czyli Dziadek/Wywrotowiec robi akcję w mołdawskiej winiarni.

Fotografiska czyli o tym jak Bryan Adams pokazał mięso armatnie.

Wszyscy już wiedzą, że jednym z moich, ulubionych miejsc w Sztokholmie jest galeria fotografii - Fotografiska, a ja dawno nic nie pisałam o wystawach, które widziałam w zeszłym i już obecnym roku. Niektóre były banalne, inne nudne, jedne ciekawe a jeszcze inne trzepiące po głowie tak mocno, że dotąd nie mogę się pozbierać. Nie będę Wam opisywać … Continue reading Fotografiska czyli o tym jak Bryan Adams pokazał mięso armatnie.

W Urzędzie Miejskim – czyli o tym jak mnie wkurzyły urzędniczki.

W grudniu do Polski przyjechałam w pewnym celu - wyrobienia nowego dowodu osobistego oraz międzynarodowego odpisu aktu urodzenia. Nie, nie wychodzę za mąż ale może wyjdę, a może nie ale taki papierek może mi się przydać. Bardzo mnie ucieszył fakt, że można sobie zaklepać w urzędzie wizytę online - zarówno do wyrobienia dowodów jak i … Continue reading W Urzędzie Miejskim – czyli o tym jak mnie wkurzyły urzędniczki.

Barcelona praktycznie czyli co, gdzie i jak.

Poprzednim razem pisałam o Budapeszcie o którym jak chcecie możecie przeczytać tutaj: Budapeszt praktycznie. Tym razem podzielę się z Wami swoimi doświadczeniami z Barcelony. O samym pobycie w Barcelonie jeszcze oczywiście napiszę później. Barcelona...no cóż trochę mnie rozczarowała o czym już wiecie po przeczytaniu mojego pościka z cyklu smaki świata (smaki Barcelony). 1.Podróż. W Barcelonie … Continue reading Barcelona praktycznie czyli co, gdzie i jak.