Jak dostałam mandat czyli druga sesja Oli z grodu Krzyżaka.

O Oli jak pamiętacie pisałam już wcześniej - zajrzyj tutaj . Rok po naszej pierwszej sesji umówiłyśmy się na kolejną. Była pełnia lata więc umówiłyśmy się w mojej ulubionej miejscówce w Sopocie. Do Sopotu z Gdańska trzeba dojechać SKMką. Wyszłam dosyć wcześnie z domu żeby spokojnie dojść do dworca. Miałam już wcześniej kupiony bilet więc wyjęłam … Czytaj dalej Jak dostałam mandat czyli druga sesja Oli z grodu Krzyżaka.

Listopadowe migawki czyli wiem że nie chcę mieć psa.

Listopad pofrunął a my mamy grudzień i....zero śniegu. Nie to, żebym tęskniła za śniegiem. Teraz jak mamy Dzidziunię i wnosimy z wózkiem syf z ulic to śnieg jest bardzo niewskazany. Do sanek jeszcze daleko więc fajnie, że nie ma śniegu. W listopadzie wydarzyło się coś niespodziewanego - niania Czesia kupiła sobie psa. Reakcja Czesława na … Czytaj dalej Listopadowe migawki czyli wiem że nie chcę mieć psa.

Sesja Karoliny w liściach.

Ci co czytują mój blog od deski do deski na pewno kojarzą zdjęcia Karoliny ( sesja Karoliny i druga sesja Karoliny ). Po drugiej sesji Karoliny czułam pełen niedosyt. Zdjęcia robiłam trochę pod dyktando projektantki biżuterii i zarazem stylistki i wizażystki. Robiłam je na jej terenie i pod jej okiem a do tego pod presją czasu (wieczorem miałam … Czytaj dalej Sesja Karoliny w liściach.

Szwecja nie lubi UE czyli o sesji Moniki i Dusko.

Równo rok temu napisałam posta o przesympatycznej parze którą poznaliśmy podczas naszej wyprawy do Belgradu - tutaj o sesji . Ci co śledzą mojego fp wiedzą, że Monika i Dusko w listopadzie przeprowadzili się do Sztokholmu. Te osoby wiedzą również, że Szwecja dla naszych znajomych okazała się bardzo nieprzyjazna i musieli przenieść się do UK. Ta … Czytaj dalej Szwecja nie lubi UE czyli o sesji Moniki i Dusko.

Migawki czerwcowe.

No to się w czerwcu działo..... Czerwiec rozpoczęliśmy pobytem w Gdańsku. Wyjazd wyskoczył nam jak królik z kapelusza. Pan B. został zaproszony na spotkanie klasowe więc postanowiliśmy zmienić nasz plan (pierwszą podróż planowaliśmy po ukończeniu przez Dzidziunię sześciu miesięcy) i ruszyć do Polski. 31 maja zapakowaliśmy się do busika i pełni obaw pomknęliśmy na lotnisko. … Czytaj dalej Migawki czerwcowe.

O Natalii z kraju Pepićków.

Jakiś czas temu marudziłam, że w Sztokholmie ciężko o fajne modelki. Cofam to! Rok temu poznałam fantastyczną dziewczynę z Pragi. Natalia przyjechała w odwiedziny do kolegi i rzuciła hasłem na fejsie, że jest chętna na zdjęcia. Natalia to dziewczyna, która pracuje jako zawodowa modelka. To nie jest samozwańcza modelka z jakiegoś portaliku. Natalia jest profesjonalną … Czytaj dalej O Natalii z kraju Pepićków.

Migawki majowe czyli zjebka za pytanie „gdzie”.

To kolejny miesiąc za nami. Melduję, że u nas wszystko dobrze. Dzidziunia chowa się zdrowo. Coraz bardziej obawiamy się, że z takim apetytem puści nas z torbami bo taki z niej pożeracz mleka. Do tego ekspresowo wyrasta z ubranek bo rośnie w oczach. Dzięki temu, że w Sztokholmie cały praktycznie maj trwało lato pakowaliśmy Dzidziunię … Czytaj dalej Migawki majowe czyli zjebka za pytanie „gdzie”.

Drugi raz o pięknej Karolinie.

W zeszłym roku po długim okresie milczenia odezwała się mnie Basia - tutaj o sesji Basi , od słowa do słowa zgadałyśmy się, że Basia chętnie wykorzystałaby mnie jako fotografa. Miałam sfotografować na modelce biżuterię którą robi Basia. W zamian za to miałam dostać lekcję makijażu. Basia oprócz tego, że tworzy przepiękną biżuterię to jeszcze do tego … Czytaj dalej Drugi raz o pięknej Karolinie.

Jaki z brata można mieć pożytek – czyli o sesji Łukasza.

Kto ma młodsze rodzeństwo ten wie jaki to może być czasami wrzód na dupie. Ja mam takiego wrzoda od ósmego roku życia. Od ósmego roku życia moje życie jest ściśle związane z moim bratem. Byłam prawdziwą starszą siostrą, która zajmowała się swoim młodszym bratem. Pilnowałam go, karmiłam, chodziłam z nim na spacery, usypiałam, uczyłam, odprowadzałam … Czytaj dalej Jaki z brata można mieć pożytek – czyli o sesji Łukasza.

Monika Bellucci czyli o sesji pięknej Karoliny.

O Karolinie już dawno chciałam napisać ale coś mi stało na przeszkodzie. To coś to fakt, że zajrzawszy do folderu z zdjęciami Karoliny stwierdziłam, że te pierwsze już mi się nie podobają. Chodziło o to, że razem zrobiłyśmy trzy sesje, a ta pierwsza była prawie osiem lat temu. Osiem lat to sporo czasu. Oglądając zdjęcia z … Czytaj dalej Monika Bellucci czyli o sesji pięknej Karoliny.