Jak dostałam mandat czyli druga sesja Oli z grodu Krzyżaka.

O Oli jak pamiętacie pisałam już wcześniej - zajrzyj tutaj . Rok po naszej pierwszej sesji umówiłyśmy się na kolejną. Była pełnia lata więc umówiłyśmy się w mojej ulubionej miejscówce w Sopocie. Do Sopotu z Gdańska trzeba dojechać SKMką. Wyszłam dosyć wcześnie z domu żeby spokojnie dojść do dworca. Miałam już wcześniej kupiony bilet więc wyjęłam … Czytaj dalej Jak dostałam mandat czyli druga sesja Oli z grodu Krzyżaka.

O zdjęciach Oli z grodu Krzyżaka.

Ponad dziesięć lat temu kupiłam swoją pierwszą cyfrową lustrzankę. Ten aparat miał monochromatyczny program, który pozwalał na uzyskanie fajnego efektu czarno-białego zdjęcia. Efekt którego nie potrafiłam uzyskać w programie graficznym. Efekt który miał swoją cenę - czarno-białe zdjęcia na amen. Czasami wracam do starych zdjęć i obrabiam je na nowo. Z sesji Oli też kilka … Czytaj dalej O zdjęciach Oli z grodu Krzyżaka.

Sesja Olafa i Julki czyli o rodzinnej sesji w Gdańsku.

Jakoś tak fajnie się składa, że często moimi klientami są moi koledzy z podstawówki. Na koncie mam sesje z chrzcin i sesje rodzinne. Śmieję się że dzięki fotografii jestem obecna na różnych uroczystościach i poznaję następne pokolenia rocznika 77. Rok temu na lotnisku kiedy wracałam do domu nagle ktoś mnie zawołał. Patrzę, a to mój … Czytaj dalej Sesja Olafa i Julki czyli o rodzinnej sesji w Gdańsku.

Sesja Karoliny w liściach.

Ci co czytują mój blog od deski do deski na pewno kojarzą zdjęcia Karoliny ( sesja Karoliny i druga sesja Karoliny ). Po drugiej sesji Karoliny czułam pełen niedosyt. Zdjęcia robiłam trochę pod dyktando projektantki biżuterii i zarazem stylistki i wizażystki. Robiłam je na jej terenie i pod jej okiem a do tego pod presją czasu (wieczorem miałam … Czytaj dalej Sesja Karoliny w liściach.

Angelika i Filip czyli brzuszkowa opowieść.

Czasami się zastanawiam czy nie skasować z bloga sekcji zdjęciowej. Taki trochę misz masz mam na tym blogu ale......Kilka miesięcy temu pod postem o sesji zdjęciowej pojawił się komentarz ciężarnej dziewczyny. Od słowa do słowa dowiedziałam się, że dziewczyna bardzo chciałaby mieć sesję brzuszkową. Umówiłyśmy się na wstępne spotkanie - tak żeby się poznać i … Czytaj dalej Angelika i Filip czyli brzuszkowa opowieść.

Migawki czerwcowe.

No to się w czerwcu działo..... Czerwiec rozpoczęliśmy pobytem w Gdańsku. Wyjazd wyskoczył nam jak królik z kapelusza. Pan B. został zaproszony na spotkanie klasowe więc postanowiliśmy zmienić nasz plan (pierwszą podróż planowaliśmy po ukończeniu przez Dzidziunię sześciu miesięcy) i ruszyć do Polski. 31 maja zapakowaliśmy się do busika i pełni obaw pomknęliśmy na lotnisko. … Czytaj dalej Migawki czerwcowe.

O Natalii z kraju Pepićków.

Jakiś czas temu marudziłam, że w Sztokholmie ciężko o fajne modelki. Cofam to! Rok temu poznałam fantastyczną dziewczynę z Pragi. Natalia przyjechała w odwiedziny do kolegi i rzuciła hasłem na fejsie, że jest chętna na zdjęcia. Natalia to dziewczyna, która pracuje jako zawodowa modelka. To nie jest samozwańcza modelka z jakiegoś portaliku. Natalia jest profesjonalną … Czytaj dalej O Natalii z kraju Pepićków.

Drugi raz o pięknej Karolinie.

W zeszłym roku po długim okresie milczenia odezwała się mnie Basia - tutaj o sesji Basi , od słowa do słowa zgadałyśmy się, że Basia chętnie wykorzystałaby mnie jako fotografa. Miałam sfotografować na modelce biżuterię którą robi Basia. W zamian za to miałam dostać lekcję makijażu. Basia oprócz tego, że tworzy przepiękną biżuterię to jeszcze do tego … Czytaj dalej Drugi raz o pięknej Karolinie.

Monika Bellucci czyli o sesji pięknej Karoliny.

O Karolinie już dawno chciałam napisać ale coś mi stało na przeszkodzie. To coś to fakt, że zajrzawszy do folderu z zdjęciami Karoliny stwierdziłam, że te pierwsze już mi się nie podobają. Chodziło o to, że razem zrobiłyśmy trzy sesje, a ta pierwsza była prawie osiem lat temu. Osiem lat to sporo czasu. Oglądając zdjęcia z … Czytaj dalej Monika Bellucci czyli o sesji pięknej Karoliny.

Sesja Agi C. czyli o dziewczynie z kimonem.

Poznając partnera poznaje się również jego rodzinę - powiem wprost zyskuje się dostęp do nowych twarzy. To jest fajna zaleta związku. Agnieszkę poznałam w dniu w którym poznałam Pana B. Była to impreza urodzinowa ich dziadka. Aga wtedy miała krótkie włosy i wydała mi się taka bardzo na dystans. Spotkałyśmy się potem jeszcze kilka razy … Czytaj dalej Sesja Agi C. czyli o dziewczynie z kimonem.